Szczęśliwy finał sprawy z Warszawy
Przełom w sprawie warszawskiego Hongkongu. J.W. Construction podpisze akty notarialne
Po Wielkanocy firma J.W. Construction zacznie podpisywać akty notarialne z nabywcami lokali w inwestycji Bliska Wola Tower. To przełom. Na te dokumenty klienci dewelopera czekali od czterech lat. Inwestor tłumaczył, że umów nie może podpisać przez spór z miastem.
"W trosce o bezpieczeństwo, poczucie stabilności oraz komfort naszych klientów, którzy zakupili mieszkania i inne lokale na osiedlu Bliska Wola, Zarząd J.W. Construction podjął decyzję o rozpoczęciu podpisywania aktów notarialnych przenoszących własność lokali mieszkalnych, biurowych i usługowych" - zakomunikował deweloper.
Na taką informację od pięciu lat czekali klienci, którzy kupili lokale w tzw. Hongkongu - ogromnym trzyczęściowym bloku u zbiegu ulic Kasprzaka i Prymasa Tysiąclecia w Warszawie na Woli. Przez lata J.W. Construction przekonywał, że aktów notarialnych podpisać nie może z powodu sporu ze stołecznym ratuszem o tzw. samodzielność lokali. A jednak jest to możliwe.
Bliska Wola, czyli Hongkong Warszawy. Niby hotel, a jednak mieszkania
W Bliska Wola Tower jest blisko półtora tysiąca mieszkań oraz 157 "apartamentów inwestycyjnych", zbudowanych na pozwoleniu na budowę dla hotelu. Deweloper sprzedawał pojedyncze "apartamenty", reklamując je jako sposób na lokatę kapitału. Dążył do tego, by hotel zamienił się de facto w zbiór mieszkań na wynajem, choć mieszkań w tej części budynku miało nie być.
Stołeczni urzędnicy odmówili uznania pojedynczych lokali hotelowych za samodzielne. Postanowili dać przykład, że przykręcają śrubę inwestycjom, które niedawno wiceminister rozwoju Tomasz Lewandowski nazwał pseudohotelami. Bo rzeczywiście już bardzo często zdarzało się w Warszawie, że zakazy budowy mieszkań umieszczane w planach zagospodarowania inwestorzy obchodzili. Budowali formalnie hotele, a w rzeczywistości zwykłe budynki mieszkalne. Na dodatek czasami służyły one jako zespoły mieszkań na krótkoterminowy wynajem, co jest uciążliwe dla sąsiadów.
"Jesteśmy zakładnikami" - skarżyli się klienci J.W. Construction
Spór J.W. Construction ze stołecznym ratuszem trwał od blisko czterech lat, bo Bliska Wola Tower została przyjęta do użytkowania w 2022 r. Firma przekonywała, że odmowa stwierdzenia samodzielności 157 apartamentów inwestycyjnych blokuje możliwość podpisania aktów notarialnych nie tylko z klientami tych lokali, ale i z nabywcami wszystkich blisko półtora tysiąca mieszkań.
Bo co prawda do samodzielności mieszkań nie ma żadnych wątpliwości, ale do każdego lokalu trzeba przypisać odpowiedni ułamek gruntu pod budynkiem. A od tego, czy każdy lokal hotelowy liczyć osobno, czy hotel liczyć w całości, razem z przestrzeniami wspólnymi, udziały wszystkich lokali w gruncie minimalnie się zmieniały.
Akty notarialne są kluczowe dla klientów. Bez nich nabywcy lokali płacą wyższe raty kredytów. Dlatego klienci J.W. Construction pisali apele do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, skarżąc się, że stali się zakładnikami sporu między ratuszem a deweloperem. Ostatnio zaczęli też składać pozwy przeciwko J.W. Construction.
J.W. Construction zaczyna podpisywać akty notarialne z klientami "Hongkongu"
Jeszcze kilka tygodni temu, po tym, jak J.W. Construction przegrał z ratuszem w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, firma twierdziła: "Nie da się oszacować, kiedy podpiszemy akty notarialne z nabywcami lokali w Bliska Wola Tower". We wtorek 31 marca rozesłała jednak do mediów komunikat, informując o rozpoczęciu procedury podpisywania aktów notarialnych.
"Decyzja została podjęta w związku z przedłużającą się ponad wszelką rozsądną miarę walką o uzyskanie zaświadczeń o samodzielności wszystkich lokali w tej inwestycji, trwającą już niemal 3,5 roku" - napisała firma. Wciąż przekonuje, że to ona miała rację w sporze o samodzielność lokali hotelowych. "Mimo to uznaliśmy, że oczekiwanie na kolejne rozstrzygnięcie sądowe, choć w pełni uzasadnione, nie będzie służyć naszym Klientom" - przyznała firma.
J.W. Construction: Znajdziemy rozwiązanie najmniej dotkliwe
Ale jak to: dotąd nie można było podpisać aktów notarialnych, a teraz jednak można? J.W. Construction tłumaczy, że we współpracy z kancelariami notarialnymi i prawnymi udało się skonstruować skomplikowane zapisy umów, które zapewniają przydzielenie odpowiedniego ułamkowego udziału w gruncie, mimo wątpliwości co do statusu 157 lokali. Bo J.W. Construction odwołał się od werdyktu SKO i wciąż prowadzi walkę o uznanie ich samodzielności.
W pierwszej kolejności firma będzie podpisywać akty z nabywcami mieszkań, biur i lokali usługowych w części mieszkaniowej, czyli tych, których samodzielność nie budzi wątpliwości. Deweloper już rozesłał wiadomości do klientów, zaprasza ich do kancelarii notarialnych, po Wielkanocy zamierza finalizować podpisywanie umów. Firma twierdzi, że mimo iż chodzi o blisko półtora tysiąca klientów, zajmie to "kilka tygodni".
A co z klientami, którzy kupili tzw. apartamenty inwestycyjne? "Z nabywcami 157 lokali Spółka postara się wypracować rozwiązanie, które będzie jak najmniej dotkliwe" - zakomunikował J.W. Construction.
Sytuację z samodzielnością apartamentów inwestycyjnych w Bliska Wola Tower bacznie obserwuje cała branża tzw. hoteli condo. Bo inwestorów sprzedających "na sztuki" pokoje w inwestycjach hotelowych jest wielu, nawet w Warszawie.